Archiwa kategorii: Pupile

Programy telewizyjne o zwierzętach domowych

Fot.: jinwesst /Flickr (CC)

Program TV obfituje w najróżniejsze informacje na temat zwierząt. Najlepiej kojarzone są programy puszczane w publicznej telewizji polskiej traktujące o dzikich zwierzętach z egzotycznych krajów, ale istnieje wiele różnych programów poświęconych opiece nad zwierzętami domowymi. Nie są zbytnio popularne, ale można dowiedzieć się z nich wielu ciekawych rzeczy i wbrew pozorom nie jest tak, że psy czy ptaki stanowią materiał na jeden odcinek. Szczególnie interesujący może być program poświęcony problemom z psami bazujący na rzeczywistych, zupełnie realnych psach i ich właścicielach, którzy sami zgłaszają się do programu, kiedy uświadamiają sobie, jak duży problem stanowi ich krnąbrny czworonóg, nieważne czy pudel czy też owczarek. To, co istotne jest w tym programie, to nieustanne dowodzenie, że niemal wszystkie kłopoty z nieposłuszeństwem psa wynikają z niewłaściwego podejścia właścicieli do zwierząt i przy niewielkiej zmianie z łatwością można się tych problemów pozbyć, trzeba tylko wiedzieć jak.

Czy powinieneś przygarnąć zwierzaka?

Fot.: Terry Bain /Flickr (CC)

Ludzie mają wiele wyobrażeń na temat psów i kotów, nie zawsze prawdziwych, najczęściej upiększających rzeczywistość. To chyba właśnie one popychają ludzi do tego, żeby kupować psy swoim dzieciom, lub, jeśli czują się samotni, do kupowania ich samemu sobie, dla towarzystwa, dla zdobycia przyjaciela, pieszczocha lub swego rodzaju mobilizacji do działania. Koty na przykład, przykładowo cornish rex lub devon rex, ale także zwykłe dachowce postrzegane są jako ciepłe stworki do głaskania, mruczące i chłepcące mleko. Psy natomiast są w wyobrażeniach wielu ludzi wesołymi istotkami, które pragną kontaktu, spaceru i zabawy od czasu do czasu. Jednak jeśli przygarnia się zwierzaka pod dach z założeniami, że zwierzęta dają wiele, nie wymagając prawie nic w zamian, można sprawić sobie kłopot, a zwierzęciu zatruć nadchodzące lata życia. Zanim weźmiesz zwierzaka, czy miałby to być kot, pies duży jak dalmatyńczyk czy malutki kundel, zastanów się dwa razy, czy rzeczywiście potrzebujesz takiego towarzysza, bo raptowna, nieprzemyślana decyzja nie doprowadzi do niczego dobrego.

Zagrożenia czekające na kota w domu

Fot.: Sebastián-Dario /Flickr (CC)

W naszych domach gości mnóstwo kotów. Tyle rodzin ma u siebie różnego rodzaju zwierzaki, a niemal co trzecia z nich ma kota. Koty jednak najczęściej, po prostu ze względu na zwykłą nieświadomość właścicieli, są narażone na wiele zagrożeń, o których ludzie nie zdają sobie w ogóle sprawy. Warto pomyśleć o nich, zanim zwierzakowi pod naszą nieobecność stanie się tragedia. Każdy kot rosyjski, każdy kot syberyjski czy zwykły dachowiec to drapieżca, który ceni sobie wolność i przestrzeń. Tymczasem zamknięte w małym mieszkaniu mają najczęściej do dyspozycji tylko uchylone okna, za którymi tyle się dzieje i to jest ich droga do zguby, kiedy próbują się przecisnąć przez tę szczelinę uchylonych okien. Jeśli do tego dojdzie, kot najczęściej zjeżdża w dół tej szpary, z głową na zewnątrz, a resztą ciała w środku mieszkania i dusi się kilka godzin, zjeżdżając coraz niżej. Równie niebezpieczne są zakamarki za łóżkami lub w wersalkach. Nieostrożny kot syjamski może wejść do komory wersalki z pościelą i, śpiąc, bez żadnej świadomości, zostać przytrzaśniętym lub uduszonym po zamknięciu łóżka lub dosunięciu go do ściany.

Zwierzak dla dziecka

Fot.: Viola & Cats =^..^= /Flickr (CC)

Istnieje przeświadczenie, słuszne skądinąd, że zwierzątko w domu, w którym mieszka dziecko, pozwoli oczekiwać, że łatwiej maluchowi będzie pojąć istotę poświęcenia i tego, jak wiele obowiązku może kosztować opieka nad inną istotą. Ponadto wszyscy, którzy przygarniają zwierzęta, mniej lub bardziej świadomie oczekują, że będzie to swego rodzaju rozrywka. Jedno i drugie sprawia, że rodzice kupują dzieciom zwierzaki, często w ramach niespodzianki. Mimo wymienionych zalet posiadania pupila w domu nie wolno zapominać o ważnej kwestii: zwierzę nie jest ani maskotką, ani zabawką, a gatunki takie jak pies czy kot stanowią dość duże zobowiązanie nawet na niecałe dwadzieścia lat. Jeśli już chcemy sprawić dziecku niespodziankę i sprawdzić, czy będzie rzetelnie zajmować się zwierzaczkiem, niech będzie to chomik dżungarski, nieco ciekawej umaszczony chomik panda albo większy chomik Roborowskiego… jest przynajmniej kilka odmian, żadna nie żyje dłużej niż parę lat i nie wymaga wiele opieki. A niestety często zdarza się, że takim prezentem dla dziecka muszą potem zajmować się rodzice.

Psy myśliwskie

Fot.: Add rien /Flickr (CC)

Wiele lat musiało upłynąć, nim ludzie naprawdę poważnie lub nawet można rzec, trochę bezczelnie, zaczęli czerpać z cech, którymi charakteryzowali się potomkowie wilków. Udomowione osobniki z czasem, odpowiednio krzyżowane, zaczęły wykazywać dominację różnych zachowań i pragnień, które odpowiednie działania hodowców tylko wyeksponowały. Mogły to być na przykład chęć gonitwy, doskonały węch, instynktowne ujadanie i możliwość bardzo długiego pościgu. Oczywiście takie cechy sugerują, że tego typu pies jest najlepszym możliwym narzędziem do polowań i tak właśnie było, w ten sposób bowiem zrodziły się takie rasy jak basset czy beagle. Choć oba psy wyglądają na trochę ociężałe, cechuje je właśnie silne pragnienie pogoni. Istnieje jeszcze wiele innych ras psów myśliwskich, od rozmiarów drobnego beagla do wielkości, jaką cechuje się normalnie pies rasy bernardyn. Określa się je posokowcami ze względu na to, że instynktownie wyłapują zapach posoki zwierzyny, czyli jej krwi, i podejmują pościg z czystej potrzeby gonienia ofiary.